Zawody rangi 5* charakteryzują się nie tylko dużą pulą nagród, ale także udziałem gwiazd światowego jeździectwa. Jednym z najbardziej utytułowanych jeźdźców, którzy zdecydowali się na przyjazd do Sopotu, był reprezentant Wielkiej Brytanii, Michael Whitaker.

 

Startował Pan w najważniejszych jeździeckich zawodach na świecie. W Sopocie, po raz pierwszy, mieliśmy okazję organizacji tak prestiżowego wydarzenia jakim były zawody CSIO5* – jak ocenia Pan organizację i przygotowanie Hipodromu?

Poziom reprezentowany przez sopocki Hipodrom jest dokładnie taki sam jak innych ważnych wydarzeń jeździeckich na świecie. Zarówno stajnie, parkur jak i reszta infrastruktury wyglądają bardzo dobrze. Szczerze – nie sądzę, żeby był jakikolwiek aspekt, w którym Sopot musiałby się jeszcze poprawić.

Do Sopotu przywiózł Pan ze sobą kilka koni.

Tak. Zdecydowanie moim najlepszym koniem jest Viking, czyli koń, na którym jechałem podczas Grand Prix. Ma już swoje lata, a nadal widać u niego siłę i dobrą formę.

Czy polskie zawody prezentują dobry poziom? Czy są warte polecenia?

Oczywiście, że są! Będę je śmiało polecać moim kolegom – jeźdźcom! Bardzo mi się podoba CSIO, które zorganizowaliście – Sopot jest pięknym miastem, a Polska bardzo przyjaznym krajem. Myślę, że moi koledzy powinni tu przyjechać.

Mistrz Świata, Wicemistrz Olimpijski, multimedalista. Jaki jest Pański przepis na sukces?

Na swój sukces pracowałem wiele lat i dalej to robię, trenuję, działam – nie spoczywam na laurach! Ale to nie tylko moja zasługa – równie ciężko pracuje około 12 osób, które dbają nie tylko o moją kondycję fizyczną ale także psychiczną. Są też wspaniałe osoby, które dbają o moje konie. Ja niestety nie mam na to czasu – całe dnie poświęcam jeździectwu i po ciężkich treningach nie mam siły na nic innego. Całe życie poświęciłem koniom i jeździectwu. Sukces to kombinacja wielu różnych rzeczy.

Michael Whitaker jest już marką samą w sobie. Zajmuje się Pan zarówno treningami koni jak i ich hodowlą. To dość dużo obowiązków – jak Pańska rodzina przyjmuje fakt, że większość życia poświęca Pan koniom? Czy także jeżdżą konno, czy jest to rodzinna pasja?

Dokładnie, cała moja rodzina jeździ konno i doskonale rozumieją moją pasję i ten styl życia. Mój syn, który ma 13 lat, niedawno brał udział w zawodach jeździeckich i z ogromną radością muszę stwierdzić, że był świetny! Pozostali członkowie rodziny jeżdżą raczej rekreacyjnie.

Wróćmy do początku, gdzie i kiedy zaczęła się przygoda z jeździectwem? Czy był jakiś punkt zwrotny w karierze?

Nie pamiętam nawet kiedy zacząłem jeździć konno. Ten sport towarzyszy mi od zawsze i poświęciłem mu całe życie. Nie było raczej punktu zwrotnego, z czasem udało mi się odnieść sukces i dojść do tego punktu w którym jestem teraz.

Jak z tego miejsca, w którym Pan jest wygląda przyszłość? Jakie są obecnie Pana cele?

Moim głównym celem jest to, aby nie przestać wygrywać. Mam zamiar startować w zawodach tak długo, na ile starczy mi sił. Mam nadzieję, że będzie jeszcze wiele zwycięstw w mojej karierze.

Czy w swojej karierze spotkały Pana ciężkie chwile, momenty zwątpienia?

Tak, było dużo rozczarowań i ciężkich chwil! Nauczyłem się jednak, że po każdej porażce należy szybko się pozbierać i dalej przeć do przodu. Jeśli dużo czasu poświęcałbym nad rozmyślaniem o porażkach, nie byłbym w stanie odnieść takiego sukcesu!

Co jest najtrudniejsze w jeździectwie?

Myślę, że przegrywanie. Na szczęście nauczyłem się już z tym żyć i radzić sobie z przegranymi. Jak przegram to po prostu biorę to za znak, że muszę ćwiczyć dalej.

W Polsce niestety jeździectwo nie jest tak popularne jak inne sporty np. piłka nożna. Co powinniśmy robić, aby przyciągnąć do tego sportu większą liczbę widzów czy jeźdźców?

Podczas wizyty w Sopocie zauważyłem, że jesteście całkiem zaawansowanymi fanami jeździectwa! Jeżeli jednak na co dzień nie wygląda to tak kolorowo, myślę, że jedynym rozwiązaniem jest organizacja większej ilości tak ekscytujących zawodów jeździeckich.

A jak podoba się Panu Polska?

Bardzo! Jest niezwykle przyjaznym krajem. Na pewno tu wrócę, jak nie na zawody, to ze względów turystycznych.

 Zapraszamy! Dziękuję za rozmowę.